Jak samochód zmienił nasze życie

Jeszcze do niedawna nikt by nie pomyślał, że za kilkadziesiąt lat ich życie będzie tak komfortowe i to dzięki niepozornie wyglądającej maszynie. Kiedyś pokonanie stu kilometrów zajmowało naszym dziadkom i pradziadkom cały dzień. Musieli być przygotowani na nieprzychylną pogodę, na jakieś zdarzenia losowe. Dziś w ciągu jednego dnia przejechalibyśmy całą Polskę. A wszystko zaczęło się od wynalezienia koła. Później rowery, dorożki i w końcu pierwsze auta.

Samochód to hasło, na dźwięk którego u każdego mężczyzny pojawia się uśmiech, niezależnie od wieku. Pierwsze samochody znacznie różniły się od tych, którymi poruszamy się obecnie. Wówczas osoba posiadająca samochód była postrzegana jako wielce zamożna i o wysokim statusie społecznym. Dziś stare okazy są powodem do uśmiechu i spojrzenia wstecz, do historii naszych dziadków.

Obecnie na rynku motoryzacyjnym standardy znacznie się zmieniły. Skupia się uwagę przyszłego właściciela na przepychu, elektronice i wszelkiego rodzaju gadżetach. Na bok odchodzi kwestia związana z trwałością tych maszyn. Zresztą taką tendencję widać we wszystkim – dawniej, jeśli coś się zepsuło, to po prostu się to naprawiało. Dzisiaj tak nie jest – kupuje się samochody i inne maszyny, sprzęty ze świadomością, że jest to zakup maksymalnie na kilka lat. Dlatego też można już odpuścić sobie zwracanie uwagę na wieloletnią trwałość – samochody jak buntownicy, żyją szybko i intensywnie, psują się młodo, po kilku latach użytkowania ich wartość spada tak, że nawet ich sprzedaż przestaje być taka opłacalna, choć ciągle lepsze to niż zezłomowanie.

Advertisements